Zima to prawdziwy test dla każdego samochodu — niskie temperatury, sól na drogach i duża wilgotność potrafią w krótkim czasie ujawnić wszystkie niedociągnięcia w eksploatacji auta. Odpowiednia pielęgnacja w tym okresie to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i trwałości pojazdu. Jak więc zadbać o samochód, aby bez problemu przetrwał najchłodniejsze miesiące roku?
Gdy temperatura spada poniżej -20°C
Ostatnie tygodnie przynoszą wyjątkowy mróz. W wielu regionach temperatura spada poniżej -20°C, a to oznacza, że samochód musi mierzyć się z ekstremalnym obciążeniem. W takich warunkach gęstnieją płyny eksploatacyjne, a w baku może pojawić się problem z parafiną w oleju napędowym.
W przypadku diesla warto tankować tylko zimowe paliwo z pewnego źródła — jego skład jest wzbogacony o dodatki zapobiegające wytrącaniu się parafiny. W benzynie ryzyko zamarznięcia jest praktycznie zerowe, ale zawsze warto utrzymywać bak co najmniej w połowie pełny.
Przy takim mrozie odmrażacz do szyb i zamków staje się nie luksusem, a obowiązkowym elementem wyposażenia. Dobrze mieć go zawsze pod ręką, najlepiej poza autem — np. w torbie lub domu.
Można też korzystać z myjni, o ile temperatura nie spada ekstremalnie nisko. Warto to robić w ogrzewanych myjniach lub w dni, gdy mróz nieco odpuszcza. Po umyciu koniecznie należy dokładnie osuszyć uszczelki i nałożyć silikonowy środek ochronny.
I jeszcze jedna praktyczna rada: nie zostawiaj w aucie puszek ani zamkniętych butelek z napojami. W takich temperaturach ciecz błyskawicznie zamarza, rozszerzając się i potrafiąc rozszczelnić lub nawet rozerwać opakowanie, co grozi zalaniem wnętrza przy odwilży.
Mycie auta zimą – czy to dobry pomysł?
Zimą wielu kierowców unika myjni, obawiając się, że po myciu zamarzną zamki czy uszczelki. Tymczasem to właśnie regularne usuwanie soli drogowej chroni karoserię przed korozją. Najlepiej myć auto w myjni bezdotykowej lub automatycznej z opcją mycia podwozia, gdzie gromadzi się najwięcej zanieczyszczeń.
Po myciu warto osuszyć uszczelki i delikatnie posmarować je preparatem silikonowym — zapobiegnie to ich przymarzaniu i pękaniu w mroźne dni.
Kontrola akumulatora – pierwsza linia obrony
Niskie temperatury znacząco obniżają wydajność akumulatora. Jeśli Twój samochód ma już kilka lat, warto przed sezonem zimowym sprawdzić jego stan w serwisie lub prostym testerem napięcia.
Objawy słabego akumulatora to trudności z uruchomieniem silnika, przygasanie świateł lub wolniej pracujące wycieraczki. Dbanie o akumulator to także regularne czyszczenie klem oraz unikanie pozostawiania auta z włączonymi odbiornikami prądu — nawet przez kilka minut.
Opony zimowe to podstawa, nie dodatek
Wielu kierowców wciąż bagatelizuje znaczenie opon zimowych. A to one zapewniają kontakt z nawierzchnią i mają kluczowy wpływ na bezpieczeństwo. Różnica między oponą letnią a zimową to nie tylko głębokość bieżnika, ale także skład gumy, który w niskich temperaturach pozostaje elastyczny.
Pamiętaj, że optymalna głębokość bieżnika zimą to co najmniej 4 mm. Warto również regularnie sprawdzać ciśnienie — spada ono wraz z temperaturą, co może pogorszyć przyczepność i zwiększyć zużycie paliwa.
Szyby i uszczelki – walka z mrozem zaczyna się tu
Poranne skrobanie szyb to codzienność większości kierowców. Aby sobie to ułatwić, warto używać płynu do spryskiwaczy odpornego na mróz i nakładać na szyby specjalne powłoki hydrofobowe. Dzięki nim lód i śnieg nie przylegają tak mocno do powierzchni.
Dobrze też mieć pod ręką odmrażacz do szyb i zamków — najlepiej trzymać go w domu, nie w aucie. Pozwoli to uniknąć sytuacji, gdy potrzebny preparat… tkwi zamknięty w zamarzniętym bagażniku.
Wnętrze też potrzebuje ochrony
Wilgoć, śnieg i błoto wnoszone do środka auta potrafią zniszczyć tapicerkę i sprzyjać powstawaniu nieprzyjemnych zapachów. Warto więc zainwestować w gumowe dywaniki oraz regularnie osuszać wnętrze – np. uchylając na chwilę szyby po podróży, by pozbyć się nadmiaru wilgoci.
Aby zapobiec parowaniu szyb od środka, dobrze jest wyczyścić ich powierzchnię np. płynem antystatycznym lub specjalnym preparatem przeciw parowaniu.
Olej, płyny i filtry – zimowa rutyna
Zimą silnik pracuje w trudniejszych warunkach, dlatego wymiana oleju o odpowiedniej lepkości ma duże znaczenie. Podobnie jak uzupełnienie płynów: chłodniczego, do spryskiwaczy, hamulcowego.
Warto też sprawdzić filtr kabinowy – zatkany ogranicza przepływ powietrza i sprzyja roszeniu szyb. A jeśli auto długo stoi nieużywane, dobrze jest raz na tydzień uruchomić silnik i pozwolić mu popracować kilka minut, by utrzymać sprawność wszystkich układów.
Zimowe dodatki, które naprawdę pomagają
Skrobaczka, szczotka do śniegu, odmrażacz, zapasowy płyn do spryskiwaczy, latarka – to drobiazgi, które w zimowy poranek mogą okazać się bezcenne.
W bagażniku warto też mieć koc, rękawiczki i małą łopatę – nigdy nie wiadomo, kiedy utkniemy w zaspie lub natrafimy na awarię. Dobrze przygotowany kierowca nie tylko chroni auto, ale też siebie.
Zima może być łatwiejsza
Zadbane auto odwdzięcza się bezproblemową eksploatacją i spokojem ducha nawet w najmroźniejsze dni. Pielęgnacja zimowa nie wymaga wielkich nakładów finansowych – wystarczy odrobina systematyczności i świadomości, co szkodzi naszemu samochodowi najbardziej.
Zimą nie chodzi więc o walkę z naturą, ale o współpracę z nią – zrozumienie, że mróz i śnieg to nie wrogowie, a sygnały, że przyszła pora na nieco więcej troski o cztery kółka.